Tamte Dni
Stanisław Bareja: komedie i seriale, które opisały PRL
Filmy i seriale Stanisława Barei od „Męża swojej żony” po „Misia”, „Alternatywy 4” i „Zmienników”. Co pokazywały i dlaczego cytujemy je do dziś.
Kim był Stanisław Bareja?
Stanisław Bareja urodził się w 1929 roku w Warszawie. Studiował w szkole filmowej w Łodzi i przez całe życie kręcił przede wszystkim komedie. Zmarł w 1987 roku w Essen w Niemczech.
W swoich filmach pokazywał zwykłe życie w PRL: kolejki, kłopoty z mieszkaniem, brak towarów, urzędników i kierowników, którzy niczego nie potrafili załatwić. Krytycy długo traktowali go z góry, a od jego nazwiska powstało słowo „bareizm”. Dziś tym słowem nazywa się absurdy codziennego życia, takie jak te z jego filmów.
Pierwsze komedie Barei w latach 60.
Pierwszą dużą komedią Barei był „Mąż swojej żony” z 1960 roku. Żona głównego bohatera była znaną sportsmenką, a on żył w jej cieniu. Film śmiał się z tego, że w domu to kobieta ma sławę i pozycję.
W 1964 roku do kin weszła „Żona dla Australijczyka”. Wiesław Gołas zagrał w niej Australijczyka polskiego pochodzenia, który przyjeżdża do Polski, żeby znaleźć sobie żonę. W 1966 roku Bareja nakręcił komedię muzyczną „Małżeństwo z rozsądku” z Danielem Olbrychskim i Elżbietą Czyżewską.
Komedie Barei z lat 70.: od „Poszukiwany, poszukiwana” do „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”
W latach 70. Bareja coraz śmielej pokazywał absurdy PRL. W komedii „Poszukiwany, poszukiwana” z 1973 roku historyk sztuki, zagrany przez Wojciecha Pokorę, zostaje niesłusznie oskarżony o kradzież obrazu. Żeby się ukryć, przebiera się za gosposię Marysię i pracuje w kolejnych domach. Tytuł brzmi jak list gończy.
W 1974 roku powstała komedia „Nie ma róży bez ognia” o kłopotach z mieszkaniem: małżeństwo z ciasnego pokoju daje się nabrać na zamianę na mieszkanie w nowym bloku. Główną rolę zagrał Jacek Fedorowicz. Takie kłopoty znała wtedy prawie każda rodzina.
Tytuł komedii „Brunet wieczorową porą” z 1976 roku pochodzi z przepowiedni wróżki. Bohater, grany przez Krzysztofa Kowalewskiego, przez tę przepowiednię wpada w coraz większe tarapaty. Kowalewski zagrał też w filmie „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” z 1978 roku. Tytuł tego filmu to zaczepne powiedzenie, które znał każdy.
„Miś”: najczęściej cytowana komedia PRL
„Miś” wszedł do kin w 1981 roku. Scenariusz Bareja napisał razem ze Stanisławem Tymem, który zagrał główną rolę: Ryszarda Ochódzkiego, prezesa klubu sportowego „Tęcza”. Ochódzki próbuje wyjechać do Londynu i po drodze trafia na wszystkie przeszkody tamtych czasów.
Z „Misia” pochodzi wiele zdań, które Polacy powtarzają do dziś. Najbardziej znane mówi szatniarz: „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?”. Ludzie pamiętają też piosenkę „Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu” i wielkiego słomianego misia, którego budują w filmie.
W 2007 roku Stanisław Tym nakręcił film „Ryś”. Jest to dalszy ciąg „Misia”, z Ryszardem Ochódzkim w nowej, już nie PRL-owskiej Polsce.
„Alternatywy 4” i „Zmiennicy”: seriale Barei
Serial „Alternatywy 4” Bareja nakręcił w pierwszej połowie lat 80., ale cenzura długo go wstrzymywała. Telewizja pokazała go dopiero jesienią 1986 roku. Opowiada o mieszkańcach nowego bloku na warszawskim Ursynowie i o dozorcy Stanisławie Aniele, którego zagrał Roman Wilhelmi. Anioł rządzi blokiem jak mały władca, a lokatorzy walczą z nim i z usterkami nowego budynku.
W 1987 roku telewizja pokazała „Zmienników”. Bohaterowie tego serialu pracowali w warszawskiej bazie taksówek i na co dzień jeździli taksówkami. Przez ich samochody przewija się cała Warszawa tamtych lat: klienci, kombinatorzy, urzędnicy i przemytnicy.
Oba seriale telewizja powtarza do dziś, a ich bohaterowie i powiedzenia są tak samo znane jak postacie z „Misia”.
Pytanie z quizu
To pytanie z quizu Tamte Dni. Stuknij odpowiedź, a zobaczysz, czy masz rację.
Dobra odpowiedź
Bohater przyjeżdża do Polski tylko na trzy dni i zakochuje się w tancerce zespołu Mazowsze.
Niepoprawna odpowiedź Poprawna odpowiedź to B.
Bohater przyjeżdża do Polski tylko na trzy dni i zakochuje się w tancerce zespołu Mazowsze.